Z Pamiętnika Poststudenta

Siedzę przed klawiaturą i zastanawiam się od czego zacząć. Może od eseju o tym, jak sobie schrzanić życie w wieku lat 20-stu paru. A może od wspomnienia kolejnej pracy akademickiej, której pewnie nikt nie przeczyta. O ile zaliczę, bo tego, jak to się mówi, poza kręgami piekielnymi i panelem egzaminacyjnym, nikt nie wie.

Z Pamietnika Poststudenta

Z Pamiętnika Poststudenta Koniec drugiego semestru zbliża się niemiłosiernie. Pierwsze wielkie projekty za pasem. Wykładowcy już ostrzą sobie widły, żeby wetknąć je studentom do tyłka najgłębiej jak się da. Podlegający im Żakowie poza tradycyjnymi metodami walki o dobre noty w indeksie, łapią się każdej znanej sztuczki, żeby przetrwać okres umysłowego spustoszenia. Ściągi, kubły kawy wymieszanej [...]

Z Pamiętnika Poststudenta

Skradał się cicho ku moim drzwią, dobrze ukryty pod szarawą peleryną. Chował się w cieniu ścian, mebli i zasłon, zacierając wszelkie ślady swojej obecności. Czekał na moment, by pochwycić mnie w sidła, otoczyć kordonem niepewności i strachu. Czaił się niczym myśliwy ukryty w zaroślach, przypatrując się niczego nieświadomej zwierzynie… Chaps! Wnyki się zamknęły. Opadła zasłona. [...]

Z Pamiętnika Poststudenta

Z Pamiętnika Poststudenta Nareszcie wygrzebałam się ze stosu papierzysk i podręczników. Jeszcze stoję chwiejnie na nogach, ale to zesztywnienie kończyn dolnych powinno wkrótce ustąpić. Zabawne… Czuję się nieco zdrewniale, taki niby Pinokio, tyle że dziewczynka. Pora nadrobić zaległości, a zatem do klawiatury. Tylko gdzie ona była… Upłynęły ponad dwa lata od zamknięcia za sobą szkolnej [...]

Z Pamiętnika Poststudenta

Szata graficzna ziemi się zmienia. Gaja odnalazła dawno zagubioną kosmetyczkę pod stertą zimowych ubrań i zaczyna szaleć. Wszędzie pojawiają się kolorowe kropki, tworząc taneczną mozaikę. Zdaje się, że z każdą chwila do miasta wdziera się nieokiełznana Matka Natura w tęczowych legginsach i z różowymi okularami. Oczekiwana przez tysiące zmęczonych obywateli świata, którzy przebrnęli przez depresyjne [...]

Z pamiętnika Postudenta

Stuk, stuk. Plastikowe bombki na choince. Stuk, stuk. Grube obcasy stewardes w jaskrawo niebieskich mundurkach. Zamykam oczy i staram się nie myśleć o czasie lotu. Dwie godziny oddzielają mnie od pełnej lodówki polskich frykasów.

Z perspektywy Poststudenta III

Kolejny koniec tygodnia spędzony między klawiszami laptopa wystukującymi rytm mijających sekund. Zastępcza forma zegarka, który zaginął gdzieś na liście rzeczy Do Kupienia Pewnego Pięknego Popołudnia. Rozbiegam się jak Alicja za białym królikiem i jakoś nie mogę znaleźć owej dziury pełnej niespodzianek. A podobno tyle się wydarzyło w przeciągu zaledwie miesiąca. Potok uporczywych przypominaczy przemyka pod [...]

Z perspektywy poststudenta II

  Poranki to rzecz błogosławiona. Ty zdajesz się tryskać energią jak sześciolatek na cukrze, zdolny odnaleźć lukrowane przysmaki w szarych dziurach rzeczywistości. To chwile, gdy rodzą się niekiedy najlepsze pomysły, projekty czy choćby nadzieja na lepszą powtórkę z wczoraj.

Z perspektywy poststudenta I

Życie często przypomina bajkę. A nawet rządzi się podobnymi regułami, które musiały niestety ulec pewnym modyfikacjom, by jakoś wszystko tworzyło zgraną całość. Mamy kopciuszka odwalającego całą robotę w biurze, ludzi uganiających się za karłami z garncem złota, a nawet takich, którzy się z nimi żenią, by potem móc odjechać białym Mercem ku zachodowi słońca. Otacza [...]