Logogłowi

Obserwując, jak jakiś czas temu tysiące Amerykanów koczowało pod sklepami z nadgryzionym jabłuszkiem w szyldzie, kręciłem głową z niedowierzaniem. Wyglądało to, dla mojego spaczonego dogorywającym Peerelem umysłu, jak zdjęcia do remake’u jednego z filmów Barei. Ale nie. To tylko nowy aj-produkt rzucili na rynek. A lud karnie ustawił się w kolejkę. Swoją drogą, ciekawe, czy [...]

Facet ze skrzydłami jakby żywcem wyjęty z Marqueza

Facet ze skrzydłami jakby żywcem wyjęty z Marqueza pojawił się znienacka w Klawiszach w czwartek nad ranem. Pierwsza zlokalizowała go stara Jackowska, brnąca ze swoim radiem tranzystorowym (które uparcie tak właśnie nazywała, mimo iż obaj synowie długo i namiętnie tłumaczyli jej, że teraz każde ale to każde radio jest na tranzystorach) nastawionym na stację Ojca [...]

Srebrniki

Zdaniem terapeutki Adama, jego szalona, z pozoru altruistyczna, akcja była zaledwie sposobem na nakarmienie jego wygłodniałego ja; desperacką próbą podniesienia jego dramatycznie niskiej samooceny. Adam ze zdaniem swojej terapeutki się liczył; w końcu po jakiegoś grzyba płacił jej te półtorej setki za sesję i tydzień w tydzień kładł się na pięćdziesiąt minut na jej kozetce [...]

Zimno

Złamał mi palec. Tak po prostu. Żebym nie zapomniała. Żebym sobie nie myślała. Coś tam naprawiał, męski w swoim męskim zajęciu. Stukał, pukał, dłubał. I nagle, przechodząc obok stołu, przy którym siedziałam ze swoim cerowaniem, złapał mnie za nadgarstek. Nie przeczuwałam niebezpieczeństwa, głupia; był w świetnym humorze, pogwizdywał, nucił pod nosem, ciesząc się wolnym za [...]

Robin Hood – historia prawdziwa(?)

Banita z lasu Sherwood fascynuje filmowców od dziesięcioleci. Ostatnio na wielkim ekranie pojawił się jako Książę Złodziei prawie dwadzieścia lat temu i, jak dla mnie, nadszedł najwyższy czas, by zdjąć z tej legendarnej postaci twarz Kevina Costnera i zastąpić ją jakąś nową. A raczej inną. Ridley Scott bowiem postanowił ponownie zatrudnić swojego ulubionego aktora, Russella [...]

Wolnymi

- Jesteśmy w końcu wolnymi ludźmi – powiedziała, uśmiechając się zaczepnie. – Kwestia definicji – odparłem. Uśmiechnęła się nieco szerzej. – Pan tradycjonalista.

Wezwanie – część 8

101 Widział niewiele, tylko rozmazaną sylwetkę Ally, niebieskawo-szarą, siną. Mimo oporu wody tonęli z zaskakującą szybkością, jak dwa człekokształtne kamienie. Znowu był przerażony, sparaliżowany strachem, niezdolny zrobić nic poza kurczowym ściskaniem ręki Ally. Ally, która – przekonana, że to wszystko wyłącznie jej wina, że ściągała go w dół – usiłowała się wyrwać. Bez efektu. Colin [...]

Wezwanie – część 7

81 Chicago O’Hare International Airport jak zwykle pulsowało nerwową aktywnością. Podróżni biegali we wszystkich kierunkach, jak zdezorientowane nagłym atakiem wroga mrówki, starające się za wszelką cenę ochronić mrowisko i królową, lecz nie potrafiące przy tym wykorzystać swojego największego atutu – zaskakującej zdolności do organizacji.

Wezwanie – część 6

61 Po pięciu godzinach jazdy przekroczyli granice zielonego stanu Wisconsin, gdzie krów więcej niż ludzi, a liczba młodych ludzi emigrujących do sąsiednich stanów przypomina tą z czasów wielkiego kryzysu. Zaczęły otaczać ich pola dojrzewającej kukurydzy, bezkresne łąki z pasącym się leniwie bydłem, senne miasteczka marzące o jakiejś spektakularnej katastrofie, która umieściłaby je na mapie. Z [...]

Wezwanie – część 5

51 Kathy Moranis, energiczna, szczupła, brązowooka rówieśniczka Mary otworzyła drzwi w krótkiej spódniczce i wydekoltowanej, obcisłej, czerwonej bluzce. – Wybaczcie, że wyglądam trochę… hm… – Zdzirowato? – pomogła koleżance Mary. – Właśnie: zdzirowato, ale dopiero wróciłam z pracy i nie miałam czasu się przebrać.