Bez ograniczeń

Zastanawiałem się kiedyś, co jeszcze można uznać za sztukę, a co jest już wynikiem choroby psychicznej autora. A w zasadzie nie tylko autora, ale również tak zwanych krytyków. Do wniosków takich natchnęła mnie wizyta jednego ze „znawców” sztuki na pewnym wernisażu, utrzymanym w stylu minimal art. Otóż „ekspert” ten, znudzony monotonią zaprezentowanych dzieł, zatrzymał się [...]

Gdy Słońce było Bogiem

Jest taki jeden weekend w roku na który czekam niecierpliwie. I z powodów prozaicznych – by zjeść przepyszną, ogromną pajdę chleba ze smalcem i zagryźć małosolnym ogóreczkiem i z przyczyn tych ważniejszych – by przez dwa dni przenieść się w czasy, kiedy Słońce było Bogiem.

Więc chodź, pomaluj mój świat…

Jedną z rzeczy, które niezmiernie mnie dziwią, jest pęd nowo- albo i starobogackich do przyozdabiania swych domów w dzieła, które ze sztuką mają raczej niewiele wspólnego. Oglądam niektóre „dzieła” i zastanawiam się, co powoduje ludźmi kupującymi za grube miliony (albo i dziesiątki milionów) obrazy, co do których mamy wątpliwość, czy namalowała je słonica, ambitny szympans, [...]

Aaaaarrgghhhh!!

Szum fal, krzyki mew. Przekleństwa, wykrzyczane przez (obowiązkową na każdym statku) papugę. Opaska na oko i hak zamiast ręki, nierzadko również drewniana proteza nogi. Gromkie „ahoooooj” wykrzyczane do każdego napotkanego statku. Niesamowite pojedynki, zdobywanie obcych statków, czasem nawet fortów, piękne kobiety u boku i oczywiście skrzynia pełna złota zakopana w miejscu, do którego prowadzi sekretna [...]

Piractwo Niosące Światło

Ze zdziwieniem obserwuję aferę, która ostatnio wybuchła. Choć niezupełnie dotyczy ona tego, o czym chciałem napisać, związana jest jednak z osobą, która przyszła mi na myśl wraz z pomysłem na ten felieton. Chodzi mi dokładnie o mego idola z lat, powiedzmy, młodzieńczych, czyli Kazika Staszewskiego.

Jaśnie chamstwo

Jakiś wysyp teleturniejów nastąpił. Najpierw w stacjach komercyjnych, później, dostrzegłszy potencjalny zysk, dołączyła do wyścigu i telewizja publiczna, która od komercyjnych różni się już tylko właściwie tym, że można na niej obejrzeć film w jednym kawałku. Teleturnieje te robione są na jedną modłę – z jednej strony uczestnik, z drugiej jury składające się z gwiazd. [...]

Naturalizm czy wyobraźnia?

Wielkanoc w telewizji, od pewnego momentu, to sadomasochistyczne przedstawienie męki pańskiej, jak uważają jedni, albo śmierci żydowskiego rebelianta Joshui, jak twierdzą inni. Tak czy inaczej „Pasja” Mela Gibsona prowokuje do dyskusji. I nie chodzi tu o czepianie się historycznych szczegółów, jak choćby fakt, iż skazańców uśmiercano, wbijając gwoździe w nadgarstki, a nie dłonie. Bardziej mam [...]

Zbrodnia Herculesa P.

Nie pamiętam, szczerze mówiąc, kiedy po raz pierwszy spotkałem się z twórczością mistrzyni. Wiem jednak, że było to dla mnie zupełnie wyjątkowe przeżycie.  Zaskakująca, wręcz pajęcza łatwość, z jaką snuła swe intrygi, płynność stylu i przede wszystkim niebanalne zagadki połączone we wspaniały sposób z grą z czytelnikiem.

Wizjonerzy

Jedną z cech, które lubię w fantastyce, a zwłaszcza w jej klasycznym odłamie czyli S-F są próby przedstawienia wizji świata przyszłości. Często naiwne, często naciągane do fabuły, takie swoiste przymrużenie oka do czytelnika (kłamię, ale ty, czytelniku wiesz, że kłamię i to akceptujesz).

Dobranoc, Europo…

Nie wiem, jakie stacje muzyczne lubicie. Ja puszczam neutralnie Vivę, bo choć gdy mam okazję, muzyki słucham raczej ekstremalnej (a nawet bardzo ekstremalnej – bo chyba fanów Aghast czy Hexentanz raczej tu mało lub nie ma wcale?) to jednak na co dzień, do książki czy sprzątania ujdzie. Chyba, że słucham radia, wtedy obowiązkowo Trójeczka. Ale [...]