Artykuły z kategorii Wyrwane z kontekstu

Wyrwane z kontekstu: Marek Kondrat

Nie jestem zamiłowanym podróżnikiem. Jestem w takim wieku, że długie podróże już mnie troszkę nużą. Poza tym świat się kurczy, a niemal wszędzie ludzie mają podobne problemy, czasem większe czasem mniejsze. Wszystko jest w zasięgu ręki. W dobie internetu, satelitów świat przestaje być zagadką. W tym sensie trochę przestał mnie ciekawić. źródło: Marek Kondrat: Nie [...]

Wyrwane z kontekstu: Prowadził nas los – Kinga i Chopin

Po drodze widzimy, jak tybetańskie rodziny za pomocą dwóch jaków zaprzężonych do prymitywnego pługa orzą niespiesznie swoje poletka. Dalej droga pnie się powoli coraz wyżej. W zasięgu wzroku nie ma żadnych wiosek, tylko prowizoryczny namiot pasterzy w dole przy strumieniu. Kinga Choszcz, Radosław Siuda „Prowadził nas los„

Wyrwane z kontekstu: Szaleństwo marszu – J.Lanzmann

Zdarza się, że wstajesz zmordowany, słaby, obolały, zniechęcony długością kolejnego etapu. I jaka to radość, gdy po kilku krokach dostrzegasz, że zmęczenie było tylko pozorne. Człowiek odżywa, odradza się ze zmęczenie, powstaje z popiołów. Znowu rozpala się żar, a w żyłach krąży krew. Stawy stają się elastyczne, posłuszne naszej woli. Mięśnie rozluźniają się. A duch [...]

Wyrwane z kontektu: Wilk stepowy – Hesse

Lubię na schodach zapach ciszy, porządku, schludności, przyzwoitości i swojskości, który mimo mej nienawiści do mieszczaństwa ma dla mnie zawsze coś wzruszającego, i lubię także przekraczać próg mojego pokoju, gdzie to wszystko kończy się, gdzie wśród stosu książek poniewierają się niedopałki cygar i stoją flaszki z winem, gdzie wszystko jest nieporządne, obce i zaniedbane, a [...]

Wyrwane z kontekstu: Sternicy świadomości – Schiller

Wybór i różnorodność, chociaż są oddzielnymi pojęciami, w rzeczywistości są nierozdzielne; wyboru, w właściwym tego słowa znaczeniu, nie można dokonać bez różnorodności. Jeśli nie ma alternatywy, wybór jest albo bez znaczenia, albo też podlegający manipulacji. Ten ostatni jest wtedy, kiedy towarzyszy mu złuda, iż wybór ma jakiekolwiek znaczenie. Herbert Schiller „Sternicy świadomości”

Wyrwane z kontekstu: Polowanie na ludzi – Breton, Cohen

Wieść, że samoświadomość jest źródłem prawdy i sensu, dochodząca z sal terapii grupowej i stronic książek w miękkiej oprawie, została z entuzjazmem przyjęta przez ludzi z pokolenia powojennego wyżu demograficznego i ich dzieci i przerodziła się w obsesję na punkcie własnego ja, która jest dziś tak powszechna, że aż niezauważalna. Sam Breton i Reuben Cohen [...]

Wyrwane z kontekstu: Spadek – G. de Maupassant

Ponura i mętna po ostatnich deszczach Sekwana płynęła ociężale pomiędzy stromymi brzegami, podgryzionymi przez zimowe powodzie, a ociekający wodą krajobraz zdawał się wychodzić z kąpieli i parować w cieple pierwszych dni słonecznych słodkim zapachem wilgoci. Guy de Maupassant „Spadek”

Wyrwane z kontekstu: Lustro – D. Boulanger

Jakże nienawidzę litości, jaką we mnie wzbudza. Widziałem go wczoraj zajrzawszy po pastylki na kaszel. Jest tak przyciszony, tak zgnębiony, że obawiam się, iż ściągnie na siebie nowe nieszczęście. Daniel Boulanger „Lustro”

Wyrwane z kontekstu: Pożegnania – S.Dygat

To „świata i tak nie zmienisz”, które często słyszałem, doprowadzało mnie do największej złości i umacniało w oporze. Cóż u diabła! Jeśli w świecie nie ze wszystkim jest tak, jak być powinno, to dlaczegóż, u diabła, nie pozmieniać, aby było dobrze? Stanisław Dygat „Pożegnania”

Wyrwane z kontekstu: Samotność długodystansowca – A. Sillitoe

Biegłem skrajem pola wzdłuż zapadniętej drogi wdychając zapach świeżej trawy i koniczyny, czując się jak chart od kilku pokoleń tresowany w biegu na dwóch łamach, tyle tylko że przed sobą nie widziałem mechanicznego królika, a za sobą nie miałem poganiacza z kijem, pilnującego, żebym nie zwalniał kroku. Alan Sillitoe „Samotność długodystansowca”