Żyjemy w trzecim tysiącleciu i nic już nie jest takie, jakie było dawniej. Internet, który stworzyliśmy, aby móc się lepiej ze sobą komunikować, rozrósł się bardziej niż ktokolwiek wcześniej mógł przypuszczać. Poprzerastał całe życie społeczne. Wrósł w nasze mózgi. Teraz zaczyna decydować o tym, co jest dobre, a co złe.
Dobre jest to, co jest miłe, łatwe i przyjemne, a złe wszystko pozostałe. Internet jest miły łatwy i przyjemny. Tu możesz porozumiewać się skrótami, tu znajdziesz potrzebne słowo lub definicję, tu przetłumaczysz wyraz na dowolny język świata. W Internecie jest wszystko. Wykłady filozoficzne i teologiczne, sport i pogoda, politycy i popaprańcy, profesorowie i panienki, lex i seks, Biblia i biblia szatana, pederaści i pedofile, policjanci i złodzieje. W Internecie są wszyscy ja, ty, koleżanka z biura i sąsiad zza ściany. Mijamy się mrucząc zdawkowe dzień dobry, a potem siadamy przed komputerami i prowadzimy długie rozmowy o życiu. Część YaYti tu NaparNICa12… Nieważne jak wyglądamy, ile mamy lat, jacy naprawdę jesteśmy. Tacy właśnie jesteśmy. W realnym świecie anonimowi, w sieci sobie bliscy. W sieci anonimowi, w realnym świecie skłóceni lub zakochani. Tu i tam inni.
Internet stwarza nowe możliwości. Psuje i wzbogaca język. Psuje, bo za nic ma ortografię, gramatykę, stylistykę. Wzbogaca, bo tworzy nowe słowa. Właśnie takie jak k.Raj i zeŚwiat. k.Raj w znaczeniu raju ci się k… zachciało, to masz! I zeŚwiat, czyli co ze świata to w zaświatach. zeŚwiat to informacje ze świata, ale tylko te tragiczne, dramatyczne, negatywne, gnębiące, przeraźliwie okrutne. Wieści z k.Raju także mają tylko wydźwięk negatywny donosiciele, złodzieje, bandyci, zboczeńcy, aferzyści, ci co robią skok na kasę, na posadę, na zdrowy rozsądek. Nepoci i zdrajcy. Czasem tylko głupcy. Ostatnio więcej jest wiadomości z k.Raju niż z kraju. To smutne. W zeŚwiecie też nie lepiej. Uprowadzenia i tortury, katastrofy i kataklizmy, terror państwowy i terroryzm międzynarodowy, zamachy i wojny, rakiety, broń jądrowa, AIDS i gwałty. W najlepszym razie tylko nędza i wymierające z głodu narody. ZeŚwiecił się znaczy wypalił, przegrał, odszedł, umarł. Skąd o tym wszystkim wiemy? Z prasy, z radia, z telewizji i z Internetu.
Internet jako nazwa sieci zawsze należało pisać z dużej litery. Teraz już nie. Teraz to taki sam sposób przekazu i porozumiewania się jak: telefon, faks, prasa i inne media. Tradycjonaliści piszą Internet z dużej litery. Także z szacunku dla jego potęgi, i dlatego, że pomimo ogromnej ilości zła, przemocy, fałszywych teorii i zwykłych przeinaczeń i kłamstw, zawiera także całe dobro, jakie wypracowała ludzkość przez tysiąclecia swojego istnienia. Problem polega na tym, aby umieć wybrać, aby umieć odróżnić. Ta umiejętność jest jednak potrzebna każdemu w każdej sferze życia, nie tylko w Internecie.
Ponieważ nie mamy większego wpływu na to, co serwują nam politycy, a potem interpretują i komentują media, to siądźmy przy komputerze, zalogujmy się do sieci i poszukajmy tam tego, co dobre – pięknego raju i normalnego świata. Skoro w Internecie jest wszystko, to i to tam być musi.
Powodzenia!
Henryk Brunon Szumielski