Napisać recenzję takiej książki jak „Wylęgarnia” Miroslava Žambocha jest niezwykle trudno. Dlaczego? Ano dlatego, że pozycja ta zachwyca z jednej strony, a rozczarowuje z drugiej. I chyba oceniać trzeba ją także dwa razy.
Po pierwsze więc, „Wylęgarnia” jest niezwykle dynamiczną opowieścią łączącą kryminał, fantastykę (tutaj szereg smaczków dla miłośników chyba każdego podgatunku: fantasy, science-fiction, urban fantasy, cyberpunka…), sensację oraz szczyptę polityki. Zadowoleni będą zarówno miłośnicy wychodzenia poza schematy, jak i literaccy puryści – bowiem pierwiastek fantastyczny jest naprawdę nienachalny. Akcja jest dynamiczna i niezwykle wciągająca – słusznie napisano na okładce polskiego wydania, że bohaterka to „Bond w spódnicy”.
Po drugie jednak, można by stwierdzić, że pozycja ta jest słaba. Dlaczego niby, skoro przed chwilą zachwycałem się fabułą? Otóż, jest to pozycja – nazwijmy to roboczo – literacko przekombinowana. Narracja podzielona jest na dwa wątki: pisany w pierwszej osobie liczby pojedynczej wątek głównej bohaterki oraz pisany w osobie trzeciej – wątek policjanta. Jest to z pewnością posunięcie nowatorskie, jednak jak się okazuje – niezbyt trafione. Czytelnik męczy się przeskakując co rozdział czy dwa na inny styl narracji, łatwo gubi wątki i musi czytać książkę niezwykle uważnie. Osobiście uważam to za wadę, bynajmniej w odniesieniu do literatury czysto rozrywkowej. Poprawie sytuacji nie sprzyja mnogość bohaterów, chociaż to akurat można zrozumieć.
Jaka jest zatem „Wylęgarnia”? Gdybym miał zdecydować jednoznacznie, to chyba jednak dobra. A nawet bardzo dobra. Moje wahanie zostało nieco złagodzone dwoma kwestiami. Zakończenie – absolutny strzał w dziesiątkę, totalne przewrócenie klimatu i domysłów czytelnika co do istoty fabuły. Zdradzać o co chodzi oczywiście nię będę, ale ostatni rozdział wart jest przebrnięcia przez całą książkę. A druga kwestia? Otóż kończąc książkę i widząc napis „Koniec tomu pierwszego” poczułem niezwykłą chęć przeczytania tomu następnego. I niewątpliwie to zrobię.
Autor: Miroslav Žamboch
Tytuł: “Wylęgarnia”
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2009
Liczba stron: 467