Konkurs Apeiron Magazine: „Gdy demonem jest kobieta” organizowany przy wsparciu wydawnictwa Znak został zakończony. Jury w składzie: Magdalena Pioruńska, Rafał Natzke- Kruszyński oraz Marcin Żółtowski wyłonili zwycięzców.
Faith No More – Easy
z albumu “Angel Dust” z roku 1992. Tekst: Lionel Richie. Listy przebojów: Australia – 1, Norwegia – 2, Wielka Brytania – 3.
Kilkakrotnie już pisałem, że ciężko tworzyć muzykę chwytliwą i spokojną – jak ballady – jednocześnie. Dane jest to nielicznym kapelom. A jeszcze bardziej nielicznym – dane jest tworzyć muzykę chwytliwą, spokojną i… energetyczną jednocześnie.
Co zatem sprawia, że Easy kalifornijskiej kapeli Faith No More jest taki właśnie? Pianino w tle? Przejmujący wokal? Lekkość utworu? Czy jego naturalność? Głowić się można godzinami, lepiej chyba jednak po prostu posłuchać…
11. czerwca opublikowany zostanie setny i ostatni odcinek „Muzeum Piosenek”. Z tej okazji chcielibyśmy, aby cykl ten zwieńczony został utworem wybranym przez czytelników. Stąd też prosimy o przysyłanie do 1. czerwca na adres muzeum.piosenek@apeironmag.pl swoich propozycji wraz z krótkim uzasadnieniem.
Nik Pierumow – Tern
Wielu pisarzy tworzy światy, w których magia jest czymś zupełnie zwyczajnym, a nawet awansuje do rangi nauki ścisłej. Magowie mają swoje szkoły o różnym stopniu zaawansowania, tworzą Gildie, często dysponują rzeczywistą siłą polityczną. Co za tym idzie, historia takiego świata ma swoją unikalną specyfikę i różni się od tej, którą dobrze znamy. Dokonawszy tego pisarz sięga czasem głębiej, tworząc na potrzeby swego świata zupełnie nową faunę i florę. Jeśli to wszystko stanowi spójną kompozycję, lektura książki staje się prawdziwą ucztą Tak właśnie jest z powieścią “Tern” Nika Pierumowa. Autor nie poprzestał na elementach, dobrze znanych każdemu czytelnikowi fantasy. Nie dla niego banalne elfy czy krasnoludy, coś takiego mu nie wystarczało. Stworzył zupełnie nowe rodzaje koegzystujących z ludźmi istot rozumnych: sidchy, dhussów, taenów…. Początkowo stanowi to pewne utrudnienie w percepcji treści, jednak nie aż takie, by zniechęcić czytelnika.
Piractwo Niosące Światło
Ze zdziwieniem obserwuję aferę, która ostatnio wybuchła. Choć niezupełnie dotyczy ona tego, o czym chciałem napisać, związana jest jednak z osobą, która przyszła mi na myśl wraz z pomysłem na ten felieton. Chodzi mi dokładnie o mego idola z lat, powiedzmy, młodzieńczych, czyli Kazika Staszewskiego.
William Nicholson – Pieśń Ognia
Świat nieuchronnie podąża ku zagładzie. Aramanth spłonęło, a Hegemonia upadła. Na niebie pojawił się ogień. Rodzina Hathów i ich przyjaciele, m. in. były imperator Aramanth, Creoth, Mumpo i okaleczona księżniczka Gangu, Sisi, próbują dotrzeć do wymarzonej Ojczyzny, którą ujrzała we śnie prorokini Ira Hath.
Wędrówka to jeden z najczęściej pojawiających się motywów w powieściach fantasy. Nie inaczej jest w „Pieśni Ognia” Williama Nicholsona, trzecim i ostatnim tomie trylogii „Ognisty Wiatr”. Wędrówka ma dwa wymiary – fizyczny i duchowy. Bohaterowie podróżują do Ojczyzny, której nie znają, walcząc z przeciwnościami losu, nieprzychylną przyrodą i ludźmi, których spotykają na swej drodze. To wszystko wpływa na ich osobowość. Dojrzewają i dokonują świadomych wyborów, odkrywając swoje przeznaczenie. Symbolicznym wejściem w dorosłość dla Kestrel, Sisi, Seer, Red i Ashar jest zranienie mężczyzn z kljanu Barra, dla Pinto – rozmowa z wilkami.
Między światami
Przedmieścia dużego miasta w Stanach Zjednoczonych, piękny dom jednorodzinny w dobrej okolicy. Z zewnątrz jakby marzenie tych wszystkich, którzy chcieliby założyć rodzinę. Wewnątrz małżeństwo, Becca i Howie, próbujący poradzić sobie ze śmiercią synka. Oboje bardzo cierpią, ale przeżywają tę stratę na różne sposoby, co prowadzi do powstawania coraz większej przepaści emocjonalnej pomiędzy nimi. Zmagają się ze swoimi przeżyciami na różne sposoby, między innymi wybierając się na spotkanie grupy wsparcia dla rodziców, którzy stracili dziecko. Dodatkowo przytłacza ich rzeczywistość – świat, który nieubłaganie się zmienia, który nie zatrzymał się by dać im czas na dojście do siebie. Z pozoru banalne życiowe wydarzenia i sytuacje kryją w sobie trudne do przewidzenia pułapki emocjonalne.
Oasis – Wonderwall
z albumu “(What’s the Story) Morning Glory?” z roku 1995. Tekst: Noel Gallagher. Listy przebojów: USA – 1, Kanada – 1, Nowa Zelandia – 1, Australia – 1.
Często podnosi się zarzut wobec pewnego rodzaju muzyki – a mam tu na myśli rock, punk, hardcore, czasem pop – że są zaprzeczeniem sztuki, że jest to muzyka nudna, gdzie dwa akordy to już dużo. Znawcy tacy zachwycają się – piękną wszak – muzyką jazzową, artystami z lat wcześniejszych…
Gdy się jednak zastanowić tak nad tym zarzutem. Dwa akordy „na krzyż” rzeczywiście mogą sprawiać, że muzyka jest nudna. Niewyszukany tekst podobnie. Co zatem sprawia, że taki Wonderwall kapeli Oasis zachwyca? Przecież według klasyfikacji znawców powinien być to wzorzec nudy…
11. czerwca opublikowany zostanie setny i ostatni odcinek „Muzeum Piosenek”. Z tej okazji chcielibyśmy, aby cykl ten zwieńczony został utworem wybranym przez czytelników. Stąd też prosimy o przysyłanie do 1. czerwca na adres muzeum.piosenek@apeironmag.pl swoich propozycji wraz z krótkim uzasadnieniem.
Val McDermid – Syreni śpiew
W połowie lat 90tych ubiegłego wieku okrutny, seryjny morderca grasuje po angielskim mieście Bradfield. Zabija mężczyzn w średnim wieku i porzuca ich w dzielnicy słynącej z klubów gejowskich, co oczywiście powoduje zarówno strach w tym środowisku, jak i poszukiwanie podejrzanych pośród homoseksualistów. Zbrodnie nakładają się na burzliwy okres w samej policji, która powolnie i z oporami przechodzi zmiany. Po pierwsze komputeryzuje się, a po drugie zmienia metody operacyjne, zaczyna korzystać z pomocy profilerów. Tym właśnie zajmuje się Tony Hill: jest psychologiem profilującym przestępców, by ułatwić policji typowanie podejrzanych.
Jaśnie chamstwo
Jakiś wysyp teleturniejów nastąpił. Najpierw w stacjach komercyjnych, później, dostrzegłszy potencjalny zysk, dołączyła do wyścigu i telewizja publiczna, która od komercyjnych różni się już tylko właściwie tym, że można na niej obejrzeć film w jednym kawałku. Teleturnieje te robione są na jedną modłę – z jednej strony uczestnik, z drugiej jury składające się z gwiazd. A ponieważ gwiazd, mających ochotę brać udział w tego typu programach nie ma za dużo, jury uzupełnia się ludźmi znanymi z tego, że są znani.
Konkurs „Horyzonty Wyobraźni” pod patronatem Apeiron Magazine
Rusza kolejna edycja konkursu „Horyzonty Wyobraźni” organizowanego przez portal QFant. Podobnie jak w zeszłym roku będziemy patronować tej inicjatywie.
A oto co na temat konkursu pisze sam organizator:
Wszystkich zainteresowanych konkursem zachęcamy do zarejestrowania się na www.qfant.pl oraz na QForum, gdzie na bieżąco będą się pojawiać się aktualizacje dotyczące konkursu. Możecie również wysyłać zapytania na adres konkurs@horyzonty-wyobrazni.com
Startujemy już wkrótce, a przyjmowanie prac konkursowych rozpocznie się już 1 lipca.
Więcej informacji na stronie: