Mark del Franco – Rzeczy niekształtne

117500_rzeczy-nieksztaltne_200Po wielu książkach z nurtu urban fantasy autorstwa kobiet, przyszedł wreszcie czas na mężczyznę. Mark del Franco parał się różnymi zawodami – był redaktorem, urzędnikiem i specjalistą ds. sporządzania wniosków w instytucji o charakterze finansowym. Największy sukces odniósł jednak jako pisarz, który powołał do życia kolorową, ale niebezpieczną dzielnicę Wierd, zamieszkałą przez istoty z rasy Fearie.

Jak w każdej powieści opartej na koncepcji przenikania się dwóch światów: rzeczywistego i magicznego, również tutaj mamy do czynienia z osadzeniem akcji w konkretnym mieście – tym razem w Bostonie. To właśnie tam istnieje dzielnica Wierd, którą oprócz elfów, wróżek i chochlików zamieszkuje jeszcze Connor Grey – niegdyś utalentowany druid na usługach potężnej Gildii.

Czytam dalej »

Thor – mitologia w wersji podwójnie pop

1297748724_470x353_thor-2011-backgroundThor to imię jednego z głównych bogów panteonu nordyckiego i do niego właśnie odnosi się tytuł filmu. Nie mamy jednak do czynienia z ekranizacją Eddy, ale komiksu należącego do uniwersum tworzonego przez sztandarowe tytuły Marvela, jednego z dwóch największych amerykańskich wydawnictw publikujących właśnie historie obrazkowe.

Czytam dalej »

Eric Clapton – Tears in Heaven

z albumu “Rush” z roku 1992. Tekst: Eric Clapton, Will Jennings. Listy przebojów: USA – 1, Nowa Zeladnia – 1, Kanada – 1.

Wspaniałe utwory stają się szybko stałym elementem kultury, przenikają inne dziedziny sztuki, są powielane, przerabiane, grane wciąż na ten sam bądź nowy sposób. Ale to wszystko dzieje się „po”. Co zaś dzieje się „przed”?

Najczęściej muzykę poruszającą serca tworzy się przy okazji ważnych wydarzeń. Niekiedy jednak te ważne wydarzenia bywają także przerażająco smutne. Dzisiaj w Muzeum Piosenek refleksyjnie – Eric Clapton i jego przeszywający utwór Tears in Heaven.

11. czerwca opublikowany zostanie setny i ostatni odcinek „Muzeum Piosenek”. Z tej okazji chcielibyśmy, aby cykl ten zwieńczony został utworem wybranym przez czytelników. Stąd też prosimy o przysyłanie do 1. czerwca na adres muzeum.piosenek@apeironmag.pl swoich propozycji wraz z krótkim uzasadnieniem.

Podróż poślubna

Powietrze pachniało morską bryzą i intensywną wonią kwiatów callisto. Słyszała, że najlepsze zoańskie perfumy wytwarzano właśnie z karbowanych płatków tych iście królewskich pąków, które obsypywały kuliste kaktusy o ostrych, stożkowatych kolcach. Podczas ich zrywania trzeba było bardzo uważać, żeby nie zrobić sobie krzywdy.

Czytam dalej »

Naturalizm czy wyobraźnia?

Wielkanoc w telewizji, od pewnego momentu, to sadomasochistyczne przedstawienie męki pańskiej, jak uważają jedni, albo śmierci żydowskiego rebelianta Joshui, jak twierdzą inni. Tak czy inaczej „Pasja” Mela Gibsona prowokuje do dyskusji. I nie chodzi tu o czepianie się historycznych szczegółów, jak choćby fakt, iż skazańców uśmiercano, wbijając gwoździe w nadgarstki, a nie dłonie. Bardziej mam tu na myśli inną rzecz.

Czytam dalej »

Genesis – I Can’t Dance

z albumu “We Can’t Dance” z roku 1991. Tekst: Tony Banks, Phil Collins, Mike Rutherford. Listy przebojów: Dania – 1, Austria – 2, USA – 2.

Genesis – zespół legenda. Pionierzy rocka progresywnego – gatunku nietuzinkowego, trudnego w odbiorze, skierowanego zdecydowanie nie do każdego. Jednak każdy kto ich zna lub choćby słyszał trochę więcej o ich twórczości – potwierdzi wielkość zespołu.

Jak zatem określić w ich twórczości kawałek „I Can’t Dance”? Jako zabawę, jako próbę wyjścia na przeciw masowemu odbiorcy, albo… może to my przestańmy szufladkować? I po prostu cieszmy się, że mamy nietuzinkowy lekki kawałek genialnej kapeli.

11. czerwca opublikowany zostanie setny i ostatni odcinek „Muzeum Piosenek”. Z tej okazji chcielibyśmy, aby cykl ten zwieńczony został utworem wybranym przez czytelników. Stąd też prosimy o przysyłanie do 1. czerwca na adres muzeum.piosenek@apeironmag.pl swoich propozycji wraz z krótkim uzasadnieniem.

Za konfiturami

— Rzuć mu coś!

— Co mam mu rzucić, siebie?!

— Kość jakąś, cokolwiek. Nie wiem.

— Skąd ja wezmę kość Gruby? Myśl do cholery!

— Od czego ty jesteś Szybki, co?

Czytam dalej »

Konkurs literacki Apeiron Magazine, Fabryki Słów i serwisu mythai!

Wiosna obrodziła mnogością konkursów w Apeiron Magazine. Tym razem wspólnie z wydawnictwem Fabryka Słów i portalem mythai powtarzamy inicjatywę z zeszłego roku.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych pisaniem do udziału w konkursie na opowiadanie fantasy pt.: „Mój pupil- zmiennokształtny”. W tym roku po krwiożerczych wampirach, przyszedł czas na wilkołaki oraz innych zmiennokształtnych. Czekamy na Wasze prace z nadzieją, że tak jak w zeszłym roku Wasza kreatywność i zaangażowanie w temat nieraz Nas zaskoczą!

Dla zwycięzców przewidzieliśmy atrakcyjne nagrody. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj:

http://www.apeironmag.pl/konkurs-moj-pupil-zmiennoksztaltny/

Jean Sasson, Nadżwa Bin Laden, Omar Bin Laden „Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena”

musiałam_odejść_okładka1Jean Sasson specjalizuje się w pisaniu utworów traktujących o dramatycznych losach kobiet. Przykładem słynna „Księżniczka”. Jej najnowsza książka „Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena” także opowiada o życiu kobiety w kręgu kultury muzułmańskiej. Jej współautorami są pierwsza żona Osamy Bin Ladena, Nadżwa i czwarty syn z pierwszego małżeństwa, Omar.

„Musiałam odejść” nie jest zatem opowieścią o działalności terrorystycznej. J. Sasson próbuje przede wszystkim dociec, jak wyglądało życie prywatne Osamy, jakim był mężem i ojcem.

Czytam dalej »

Ilona Andrews

Ludzie tęsknią za magią. Pragną ją widzieć w codziennym życiu. Wystarczy spojrzeć na przemysł filmowy. W zasadzie używamy najnowocześniejszej technologii, żeby stworzyć magię na ekranie. To jakby nieodłączny element bycia człowiekiem: chcieć dotknąć czegoś mistycznego i niewyjaśnionego. W takiej sytuacji wydaje się naturalne wywołanie odwrotnej apokalipsy: magia powraca rządna zemsty.

Czytam dalej »