Taka mała literka

Objawił się uśmiech na rogu
U zbiegu ulic iks i igrek

I spojrzał w oczy
Szybko otulił dłońmi
Strwożoną obawą tęsknotę

Cichy ogień przyjaznych dłoni
Zajął zeschłą trawę
Wszystkich trawników
na A… nielewicza

było – nie minęło

ale już wiem skąd tyle ciepła
tego września

A co z uśmiechem spytasz ?

Stoi i nie patrzy jak
u zbiegu ulic
z nabożeństwem
zasuszam w sercu
jak liść jesionu w ukochanej książce

tę małą

pierwszą literę alfabetu…

Mirek Szymański

Następny wpis
Comments are closed.