Kiedy wchodzisz do mego jeziora
Ja jestem wodą, która cię otacza
Mokrymi palcami dotykam
wszystkie miejsca twego ciała
A kiedy zanurzysz i głowę
mam cię całą w mych objęciach
Tłumiąc inne dźwięki
pozwalam ci słyszeć samą siebie
Lecz zachłanność doznań
nie pozwala mi cię wypuścić
I zaciągając na dno zabieram
wspomnienie ostatniego oddechu
zdzisław
/ 24/01/2008myślę, że wiersz wyraża pewną zachłanność miłości. Obraz wody trafnie to ujmuje, ponieważ otacza tego, kogo się kocha i wciąga aż do zatracenia. Moze to przypomina modliszkę, która pożera swojego partnera – coś w tym jest